... dla każdego z nas, każdy je ma bo szczęście jest w nas samych... A my glupi szukamy go wokół ...
To będzie najlepszy rok !!!
... czego Wam i sobie życzę ...
niedziela, 31 grudnia 2017
sobota, 30 grudnia 2017
2018 ...
... To będzie dobry rok, pełen dobrej weny, ciekawych pomysłów, udanych projektów. Takie mam plany, nigdy ich nie robiłam, dziś robię i bardzo mnie to cieszy 😊
Chciałabym powitać Nowy Rok czymś ciekawym, czego jeszcze nie robiłam i tu nie pokazywałam, pewien pomysł jest 😉 dziś mała zajawka...i nie będzie to czapka 😉
Chciałabym powitać Nowy Rok czymś ciekawym, czego jeszcze nie robiłam i tu nie pokazywałam, pewien pomysł jest 😉 dziś mała zajawka...i nie będzie to czapka 😉
środa, 27 grudnia 2017
2017 ...
... to był bardzo trudny rok, stoczyłam wiele walk... ale wracam na tarczy, silniejsza niż kiedykolwiek...po więcej zapraszam wkrótce :-)
środa, 7 grudnia 2016
Semele
Jako początkująca dziewiarka zamierzyłam się na ten wzór i poległam... wydał mi się nie do przejścia, podobnie jak kilka innych, które już mam wydziergane na swoim koncie :-) Tym razem nie poddałam się tak łatwo i bez żadnych problemów zrobiłam swoją wersję. Jest większa niż w opisie, zrobiona z 5 motków czystej alpaki Plassarda więc na obecną aurę jak znalazł, można bez problemu porządnie się omotać :-)
W tzw "międzyczasie"w kooperacji z Agnieszką z "7 oczek" udało mi się wydziergać "małe niebieskie", czyli znów chusta - rogal z 2 motków włóczki skarpetkowej/fingering - jak kto woli, wzór łatwy, szybki i wkrótce dostępny (przyszły tydzień tak myślę). To z pewnością nie koniec naszej współpracy bo farbowanki Agnieszki to na prawdę cudne kolory i wysoka jakość włókna - polecam !!!
Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na świąteczny prezent, to chusta jest na sprzedaż, podobnie jak szaro-granatowy Paryż :-) zapraszam na e-mail :-)
W tzw "międzyczasie"w kooperacji z Agnieszką z "7 oczek" udało mi się wydziergać "małe niebieskie", czyli znów chusta - rogal z 2 motków włóczki skarpetkowej/fingering - jak kto woli, wzór łatwy, szybki i wkrótce dostępny (przyszły tydzień tak myślę). To z pewnością nie koniec naszej współpracy bo farbowanki Agnieszki to na prawdę cudne kolory i wysoka jakość włókna - polecam !!!
Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na świąteczny prezent, to chusta jest na sprzedaż, podobnie jak szaro-granatowy Paryż :-) zapraszam na e-mail :-)
niedziela, 23 października 2016
Czerwone wino
Dostałam kiedyś do przerobienia dwa motki pięknej mieszanki merino i jedwabiu - Lace Scrumptious , chociaż od razu udało mi się znaleźć odpowiedni wzór, to jednak przerób trochę trwał...w końcu prawie 2 km włoczki i druty nr 2,5 to nie przelewki... ;-)... potem nastały tak ciemne i mroczne dni, że zdjęć nie dało się zrobić zupełnie, wreszcie, po tygodniu oczekiwania wyjrzało kawałek słońca, więc zdjęcia są:
Ponadto szukam nowej właścicielki dla pewnej urokliwej chusty i fajnej czapencji :-)
Ponadto szukam nowej właścicielki dla pewnej urokliwej chusty i fajnej czapencji :-)
środa, 21 września 2016
Black, red, white...
...w wersji 100% merino, czyli moja tegoroczna towarzyszka podróży :-) Jakiś czas temu przywędrowała do mnie paczuszka z kilkoma motkami i prośbą o zrobienie z nich chusty, mogę zrobić co tylko zechcę, byleby to była chusta...no to zrobiłam, ale nie tak od razu... trochę prucia było, bo choć w moteczku wyglądało cudnie, to nie od razu wpadłam na to, że najprostsza wersja w tym przypadku będzie najlepszym wyborem :-) Potem było już górki...:-) Robótka była ze mną Drutozlocie w Toruniu, potem na krótkim urlopie w Karpaczu, wreszcie doczekała się fotek.
Dla Ciebie Gosiu :-)
Dla Ciebie Gosiu :-)
wtorek, 23 sierpnia 2016
Przygotowania...
...do wyjazdu na Drutozlot w Toruniu zaczęłam już jakiś czas temu, po zakupieniu cudnych motków ręcznie farbowanych przez Agnieszkę postanowiłam zrobić jej niespodziankę i zabrać coś, co pokaże faktyczną urodę włóczki i będzie koncentratem jej zdolności farbiarskich, wybrałam wielokolorowy projekt Deep End, w mojej wersji wykorzystałam kolory: słomka, antyczny róż, angielska róża oraz cafe latte, na ostatni paseczek, najciemniejszy, potrzebowałam dosłownie kilkunastu metrów socka malabrigo w kolorze eggplant, z robótką zdążyłam dosłownie w ostatniej chwili, nitki chowałam będąc na kawce u Magdy :-)
Kolejnym pomysłem, który musiał być skończony przed wyjazdem był fifrak z socka malabrigo w kolorze persia, potrzebowałam do niego guzików, a jeśli guziki to tylko Monika, wybór był ogromnie trudny, ostatecznie, po licznych konsultacjach, wybrałam:
Zabrałam ze sobą jeszcze jedną rzecz, chustę Paris zrobioną z włóczki, która jest jedną z moich ulubionych, a pojawiła się w Zagrodzie dość niedawno: BFL fingering jest na prawdę warta grzechu ;-)
I na koniec smutna wiadomość - żadnych zdjęć z Drutozlotu nie posiadam :-(((( z premedytacją zostawiłam aparat w domu, gdyż organizatorki zapowiadały relację na żywo i liczyłam, że użyczą mi praw autorskich, aby wszystko tu zaprezentować, uważam,że nic tak nie oddaje atmosfery spotkania i klimatu miejsca jak film, NIESTETY relacja się nie ukaże, czego bardzo żałuję, no cóż, może za rok...
Pozdrawiam serdecznie i wirtualnie ściskam wszystkie Drutozlotowiczki, te, które były tam tylko duchem przytulam także, za rok kolejne spotkanie !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

