wtorek, 27 grudnia 2011

Święta, święta.... i po świętach.

Uwielbiam Boże Narodzenie, odpowiada mi jego klimat, szkoda że w tym roku było bezśnieżnie, ale i tak bardzo miło spędziłam ten czas. Oczywiście udało się co nieco podrutować, niewiele, ale zawsze to coś. Powstała czapka według projektu z raverly, i nieocenionej pomocy Geesje. Włoczka to lima Bergere de France , kolor: magma, druty KP nr 2,5, zużyłam prawie 3 motki. Czapusia jest cieplutka, choć lekko gryząca (oczywiście nie przeszkadza mi to w ogóle). To co, teraz muszę pomyśleć o jakimś szaliczku do kompletu...





2 komentarze:

  1. Ale masz tempo Aniu :)
    Czapeczka bardzo ładna, w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń