wtorek, 16 stycznia 2018

Coś szczególnego...

... ale pracochłonnego szykuję dla Was 😊 dlatego proszę o chwilę cierpliwości, nowy początek, nowa firma, nowy projekt 😉

niedziela, 31 grudnia 2017

Woreczek szczęścia ...

... dla każdego z nas, każdy je ma bo szczęście jest w nas samych... A my glupi szukamy go wokół  ...
To będzie najlepszy rok  !!!
... czego Wam i sobie życzę  ...

sobota, 30 grudnia 2017

2018 ...

... To będzie dobry rok, pełen dobrej weny, ciekawych pomysłów, udanych projektów. Takie mam plany, nigdy ich nie robiłam, dziś robię i bardzo mnie to cieszy 😊
Chciałabym powitać Nowy Rok czymś ciekawym, czego jeszcze nie robiłam i tu nie pokazywałam, pewien pomysł jest 😉 dziś mała zajawka...i nie będzie to czapka 😉


środa, 27 grudnia 2017

2017 ...

... to był bardzo trudny rok, stoczyłam wiele walk... ale wracam na tarczy, silniejsza niż kiedykolwiek...po więcej zapraszam wkrótce :-)


środa, 7 grudnia 2016

Semele

Jako początkująca dziewiarka zamierzyłam się na ten wzór i poległam... wydał mi się nie do przejścia, podobnie jak kilka innych, które już mam wydziergane na swoim koncie :-) Tym razem nie poddałam się tak łatwo i bez żadnych problemów zrobiłam swoją wersję. Jest większa niż w opisie, zrobiona z 5 motków czystej alpaki Plassarda więc na obecną aurę jak znalazł, można bez problemu porządnie się omotać :-)








  W tzw "międzyczasie"w kooperacji z Agnieszką z "7 oczek" udało mi się wydziergać "małe niebieskie", czyli znów chusta -  rogal z 2 motków włóczki skarpetkowej/fingering  - jak kto woli, wzór łatwy, szybki i wkrótce dostępny (przyszły tydzień tak myślę). To z pewnością nie koniec naszej współpracy bo farbowanki Agnieszki to na prawdę cudne kolory i wysoka jakość włókna - polecam !!!








 Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na świąteczny prezent, to chusta jest na sprzedaż, podobnie jak szaro-granatowy Paryż :-) zapraszam na e-mail :-)


niedziela, 23 października 2016

Czerwone wino

   Dostałam kiedyś do przerobienia dwa motki pięknej mieszanki merino i jedwabiu - Lace Scrumptious , chociaż od razu udało mi się znaleźć odpowiedni wzór, to jednak przerób trochę trwał...w końcu prawie 2 km włoczki i druty nr 2,5 to nie przelewki... ;-)... potem nastały tak ciemne i mroczne dni, że zdjęć nie dało się zrobić zupełnie, wreszcie, po tygodniu oczekiwania wyjrzało kawałek słońca, więc zdjęcia są:













  Ponadto szukam nowej właścicielki dla pewnej urokliwej chusty i fajnej czapencji :-)







środa, 21 września 2016

Black, red, white...

...w wersji 100% merino, czyli moja tegoroczna towarzyszka podróży :-) Jakiś czas temu przywędrowała do mnie paczuszka z kilkoma motkami i prośbą o zrobienie z nich chusty, mogę zrobić co tylko zechcę, byleby to była chusta...no to zrobiłam, ale nie tak od razu... trochę prucia było, bo choć w moteczku wyglądało cudnie, to nie od razu wpadłam na to, że najprostsza wersja w tym przypadku będzie najlepszym wyborem :-) Potem było już górki...:-) Robótka była ze mną Drutozlocie w Toruniu, potem na krótkim urlopie w Karpaczu, wreszcie doczekała się fotek.
Dla Ciebie Gosiu :-)